Poznańskie faworki
Hmm uwielbiam faworki. Po raz pierwszy poznałam ich smak, kiedy pojechałam jeszcze będąc dzieckiem do mojej przyszywanej cioci mieszkającej pod Poznaniem, Rodzice znali się z czasów szkoły podstawowej i co kilka lat wzajemnie odwiedzali się by powspominać stare dzieje. Oczywiście każdemu takiemu spotkaniu towarzyszyły domowe wypieki.
Oh ileż ja tam poznałam nowych smaków – faworki, bliny, racuchy, ale po kolei. Przepisy na wspomniane delicjały znajdziecie na następnych stronach, ja tym razem chciałabym się skoncentrować na faworkach. Jak już się później dowiedziałam dokonując własnych poszukiwań nazwa pochodzi od piekarni „Favor” która istnieje w Poznaniu od ponad 100 lat. I to właśnie tam mistrzowie cukiernicy odkryli niesamowity smak smażonego ciasta. Jako genezę powstania faworków podaje się historię nieuważnego cukiernika, który dopiero co zaczynał się wprawiać w swym fachu i robiąc przepyszne pączki przypadkowo wrzucił do rozgrzanego oleju wąski pasek ciasta na wspomniane pączki. Po tym jak zebrał burę od mistrza, wyłowił usmażony kawałek ciasta, który przypadkowo ukształtował się w mały warkocz. Jako że szanował wszelkie pożywienie, posmakował własnego dzieła, doprawił cukrem i ku swojemu zaskoczeniu pobiegł ze swym tworem do mistrza. Mistrz również zasmakował w nowo powstałej słodyczy i tak powstały faworki. Tyle legenda i jak to z legendami bywa, różne są jej wersje. Faktem jest, iż początkowe faworki rzeczywiście były robione wyłącznie z ciasta na pączki przez co były dość ciężkie. Dopiero później mistrzowie dopracowali formułę ciasta, tak by wysmażony faworek był cieniutki i chrupiący, Ciasto z którego powstają jest pół słodkie, gdyż każdego faworka tuz po wyjęciu z gorącego oleju posypujemy intensywnie cukrem pudrem. Wykonanie własnoręcznie faworków nie należy do najłatwiejszych zadań i nie należy się przejmować pierwszymi nie powodzeniami.
Kolejny przepis to....
Ciasto francuskie
Ciasto francuskie, jak sama nazwa wskazuje dotarło do nas Francji, jednak jego pochodzenia możemy dopatrywać się już w starożytnej Grecji, gdzie podobne zapiekanie w piecach z oliwa ciasta pieczono na specjalne okazje. Bardzo podobne w strukturze i smaku są również Tureckie i Syryjskie baklawy, które zalewane miodem i bakaliami doprowadzają podniebienie na wyżyny smaku. U nas jednak pierwsze chrupiące delicjały przyjechały z francuskiego dworu i o to mamy właśnie ciasto francuskie.
Zapewne każda domowa gospodyni w swojej kulinarnej karierze dorobiła się zakalca. Niedziela, teściowie w gościnie a tu ciasto zakalec. Jest jeden prosty sposób - jak tylko minie czas wypieku. NIE otwieraj drzwiczek piekarnika przez następne 12 minut. Ciasto powinno być ładnie wypieczone.
Jeśli chcesz by twój placek wyglądał wspaniale posmaruj ciasto po jego powierzchni ubitym białkiem jaja kurzego a następnie posyp delikatnie mąką. Powyższy sposób chroni też ciasto przed zakalacem i podtrzymuje jego swieżość przez kilka następnych dni